Wspomagamy nasze szare komórki: podsumowanie! Suplementy na pamięć i koncentrację w pigułce!


Na co trzeba zwracać uwagę podczas wyboru suplementu?

Powiedzmy sobie szczerze – preparatów na rynku jest tyle, że wybór tego odpowiedniego, najlepszego i w ogóle och i ach graniczy niekiedy z cudem. Wszystkie (no dobra, większość:) mają ładne opakowania, mnóstwo tabletek i tylko krzyczą do nas: „Jestem najlepszy! Dobowa dawka lecytyny!”. I tak dalej i tak dalej… Całe szczęście, jest kilka szczegółów na które możemy zwrócić uwagę przy wyborze preparatu, aby chociaż trochę zbliżyć się do ideału. Jakie są to szczegóły?

W przypadku preparatów z żeń-szeniem zwracajcie uwagę czy producent pisze na jakim gatunku żeń-szenia pracował. Samych żeń-szeni troszkę jest, ale najlepsze właściwości mają dwa: Panax ginseng (żeń-szeń azjatycki, koreański, właściwy) oraz Panax quinquefolium (żeń-szeń pięciolistny, amerykański). Zawierają one 5-8% ginsenozydów, czyli tych najważniejszych substancji aktywnych, z których będziemy tak chętnie korzystać podczas suplementacji tymi preparatami.

Ale czy wiecie jak w ogóle wybrać dobry preparat poprawiający naszą pamięć?Kwestia druga to to ile właściwie tych ginsenozydów w tabletce znajdziemy. Tak jak próbowałam już swego czasu Was przekonać, ilość wyciągu z żeń-szenia to nie wszystko. Nieistotne jest to ile korzenia producent zmielił – istotne jest to, ile w ogóle z niego uzyskał. Szukajcie preparatów o najwyższej zawartości ginsenozydów w tabletce – producenci lepszych preparatów będą się tym chwalić, bo wiedzą, że to właśnie one mają znaczenie .

W przypadku preparatów na bazie miłorzębu japońskiego jest podobnie – analizujcie ilość substancji aktywnych. W przypadku miłorzębu japońskiego są one określane jako „glikozydy flawonowe”, „flawonoidy”, „ginkgolidy”. Możecie się również spotkać z tzw. „bilobalidem” czy „terpenami”. Pamiętajcie, im więcej tym lepiej.

Przy wyborze preparatu z kwasami omega zwróćmy uwagę na dwa kwasy: EPA (eikozapentaenowy) oraz DHA (dokozaheksaenowy), bo to one mają największe dla nas znaczenie. Oczywiście, im więcej tym lepiej. Byłoby również dobrze, aby w składzie znalazła się witamina E, ale bynajmniej nie dla jej właściwości „pro-beauty”. Witamina E, jako bardzo dobry antyoksydant, chroni kwasy omega przed utlenianiem. Są one bardzo wrażliwe na ten proces, dobrze więc byłoby wiedzieć, że coś chroni je przed tym szkodliwym procesem.

Z lecytyną jest już trochę łatwiej. Chciałam Wam tutaj napisać, abyście trzymali się preparatów na bazie lecytyny sojowej, bo jest ona uważana za najbardziej wartościową, ale całe szczęście, nie stosuje już się teraz lecytyny innej niż sojowa (przynajmniej nie w lekach i suplementach). Nie dajcie się tylko oszukać na śmieszną dawkę – 45 czy 100mg na tabletkę naprawdę nie zrobi Wam różnicy.

komputer_blog2Źródło: www.picjumbo.com

Farmaceutyczny gotowiec, czyli które preparaty uważam za najlepsze?

Spokojnie. Napisałam Wam, na co warto zwracać uwagę podczas wyboru preparatu, ale nie każę Wam spędzać popołudnia przy aptecznej półce i odrobinę Wam pomogę. Chcielibyście wiedzieć, jakie preparaty są według mnie najbardziej godne polecenia? (w kolejności od moich ulubieńców)

  • preparaty lecytyny: VitaBuerlecithin (!!), Olimp Gold Lecytyna 1200, Lecytyna Sojowa Nieutleniona (Solgar)
  • preparaty żeń-szenia: Ginseng (KRKA), Olimp Żeń-Szeń VitaComplex, Bodymax
  • preparaty miłorzębu japońskiego: Bilobil Intense, Ginkgofar Forte, Tanakan
  • preparaty na bazie kwasów omega: Olimp Gold Omega-3, Omega-3 Forte 65% EPA+DHA

To są moje typy:) Możecie oczywiście zrobić własną analizę i na pewno macie jakieś własne preferencje. Czekam na Wasze propozycje, bo jestem bardzo ciekawa:)


Ilość ma znaczenie, czyli dawkowanie suplementów poprawiających pamięć i koncentrację

Niekiedy jedna tabletka nic nie da – okrutna to prawda, ale nie jesteśmy na stronie producenta najlepszego na świecie i jedynego, dobrego suplementu tylko na blogu farmaceutycznym. Aby preparat mógł zadziałać musimy dostarczyć odpowiednie jego ilości. Ile? Popatrzmy:

  • lecytyna: min. 2000-2500mg lecytyny na dobę, max: 5-6g na dobę
  • żeń-szeń: skuteczna terapia to min. 20mg ginsenozydów, max: 30mg ginsenozydów na dobę
  • miłorząb japoński: min. 20mg glikozydów flawonowych i ok. 5mg laktonów terpenowych
  • kwasy omega: 500-1000mg EPA+DHA

Weźcie teraz swoje suplementy, podzielcie zapotrzebowanie przez zawartość w tabletce i wyjdzie Wam ilość, jaką powinniście łykać. Pamiętajcie tylko, że w przypadku lecytyny i kwasów omega część substancji dostarczacie wraz z dietą. Jeżeli jesteście fanami ryb to nie potrzebujecie wysokich dawek stabletkowanych kwasów omega, ale jeżeli jecie je od święta (jak ja:) to lepiej podejrzyjcie czy w suplemencie nie macie za mało EPA i DHA.


Gdzie można znaleźć te składniki? Dieta na pamięć i koncentrację!

W naszej lodówce znajduje się cała apteka. I nie, nie przesadzam. Prawda jest taka, że osoba, która prowadzi zdrowy tryb życia, odżywia się racjonalnie, zróżnicowanie i pi razy oko zgodnie z tą słynną piramidą zdrowego żywienia to żadnych witamin, minerałów, lecytyn i kwasów omega z apteki potrzebować nie będzie, bo wszystko dostarczy prosto z pożywienia. Powiem więcej – nie dość, że dostarczy to jeszcze to będzie lepiej przyswajalne i bardziej dla nas korzystne niż najlepszy na świecie suplement. Zdecydowanie jest o co walczyć:) Gdyby ktoś jednak nie mógł się przemóc do lepszej diety to pozostaje apteka, a więc…

dieta_blogŹródło: www.picjumbo.com

Korzeń żeń-szenia nie jest popularnym składnikiem naszej diety, więc uznajmy, że go tam nie ma. Miłorząb również sobie darujemy, ale dietę na pamięć i koncentrację zdecydowanie można stworzyć. Dietetyk jednak ze mnie kiepski, więc może po prostu wypiszę Wam, gdzie możemy znaleźć najważniejsze dla nas składniki „propamięciowe”:

  • lecytyna: kurze jajka, wątróbka, podroby, orzeszki ziemne, orzechy laskowe, pieczywo pełnoziarniste, kiełki
  • kwasy omega – ryby, ryby i jeszcze raz ryby: halibut, łosoś, makrela, śledź, dorsz, sardynka, pstrąg, szczupak; owoce morza, orzechy
  • żelazo: czerwone mięso, podroby, orzechy, rośliny strączkowe
  • magnez: gorzkie kakao, orzechy laskowe, czekolada gorzka
  • węglowodany złożone („dobra energia”): pieczywo pełnoziarniste, kiełki, fasola, kukurydza, brązowy ryż, musli
  • witaminy z grupy B: orzechy, mięso, ser, ziemniaki, mleko, drożdże

Zauważyliście jak często na liście pojawiają się orzechy? Tylko łuskać i chrupać nad testem :)

I kilka podstawowych zasad: po pierwsze, porządne śniadanie, żeby nasz mózg mógł lepiej funkcjonować. Mniej cukrów prostych (słodycze, cukier, konfitury etc), bo cukier we krwi leci po nich na łeb na szyję, co sprzyja popołudniowym spadkom uwagi i koncentracji. I mniej obfite, ale za to częstsze posiłki. Nie wiem jak Wy, ale ja po porządnym obiedzie to tylko śpię :)


Czy suplementy na pamięć i koncentrację można ze sobą łączyć?

I na koniec ostatnia kwestia, czyli możliwość jednoczesnego stosowania tych wszystkich suplementów. Czy można je bezkarnie ze sobą łączyć? Całe szczęście tak, a przynajmniej w większości przypadków. Zasadniczo suplementy te nie dają między sobą większych interakcji. Mają również odmienne mechanizmy działania, nie musimy więc się obawiać, że „zdublujemy” preparaty. Największy jednak problem tyczy się osób mających problem z krzepliwością krwi. Okazuje się, że aż trzy z czterech składników (żeń-szeń, miłorząb japoński, kwasy omega) powodują niewielkie rozrzedzenie naszej krwi. U osoby, która nie stosuje leków przeciwzakrzepowych, ani nie ma problemów z krzepliwością krwi, nie powinno to dać większych działań niepożądanych. Wiadomo jednak, że wszystko jest kwestią indywidualną – z tego też względu, jeżeli zaobserwujecie u siebie jakieś skutki uboczne typu krwawienia z nosa czy samopojawiające się siniaki to warto wiedzieć, że może mieć to związek z naszymi suplementami. Uważajcie też na łączenie żeń-szenia z nadmierną ilością kawy, energetyków i kapsułek na bazie guarany. Nie chcę mieć Waszego serca i ciśnienia na sumieniu :)

Waszej pamięci również nie chcę mieć na sumieniu, więc dbajcie o nią! Krzyżówki, testy, odpowiednia dieta, książki, blog (:P)… Do pracy! Nie bez powodu mówią, że narząd nieużywany zaczyna zanikać:)
Zdrówka!

Zdjęcie główne: 32.77 by eexl – Flickr.com

Facebook0Google+0Twitter0Email

8 komentarzy o: “Wspomagamy nasze szare komórki: podsumowanie! Suplementy na pamięć i koncentrację w pigułce!

  1. Jaki poleca Pani preparat złożony w zaburzeniach pamięci, totalnym braku koncentracji połączonymi z nadmiernym stresem i nerwowością? Coś w stylu Memoryformula, czy Memorycomplex, których już nigdzie nie można dostać.

    • Niestety, obawiam się, że żadnego takiego preparatu polecić nie mogę. Niestety nie znam specyfiku, który łączyłby w sobie i składniki uspokajające, i poprawiające pamięć i koncentrację.
      Na pewno można spróbować zastosować typowe preparaty uspokajające – nadmierna nerwowość wcale nie sprzyja koncentracji i jeżeli nerwów będzie mniej to i pamięć może być lepsza. Ciekawą alternatywą mogą być również preparaty na bazie dziurawca, które działają jak delikatny, naturalny antydepresant. Takim preparatem jest chociażby Deprim/Deprim Forte. Trzeba jednak koniecznie zwracać uwagę na ewentualne interakcje z innymi lekami.
      Z takich ewentualnym preparatów złożonych to chyba najbliżej byłoby dla Bilomagu Plus – w środku miłorząb japoński, lecytyna, magnez i witamina B6. Ciekawym preparatem (może nawet i lepszym) jest również Memobon (miłorząb, żeń-szeń i magnez). Może to nie to samo, ale chyba bliżej nie znajdę:(

  2. jestem studentką i w czasie sesji stosuję neuromix bs farmu. myślę że jest to bezpieczniejsze od zapijania się energetykami

  3. Jeśli chodzi o kwasy omega, czy olej lniany jest ich dobrym źródłem? Ewentualnie zmielone siemię lniane (tzn siemię kupione w całości, mielone w domu tuż przed spożyciem)?…

    • Olej lniany jest wręcz genialnym źródłem kwasów omega-3 – na 1 litr oleju może występować nawet 500g tych składników. Ponadto, w mniejszych ilościach występują również kwasy omega-6 i omega-9. Wartość ta różni się oczywiście w zależności od producenta, warto więc przestudiować dokładnie skład takich preparatów.
      I pamiętać o odpowiednim przechowywaniu takiego oleju, bo kwasy omega bardzo lubią się rozkładać w nieodpowiednich warunkach!

      Siemię lniane również jest źródłem kwasów omega, ale w zdecydowanie mniejszej ilości. Jeżeli więc nie pijesz siemienia lnianego z innych przyczyn (ochrona żołądka, poprawa funkcjonowania przewodu pokarmowego) to poleciłabym skupienie się bardziej na oleju lnianym.

  4. Hej! Z ciekawością przeczytałam cykl artykułów dotyczących pamięci i koncentracji. Szukam dobrego preparatu dla dziecka uczącego się (12 lat). Które z omeg mają najwłaściwsze proporcje? Czy jest coś kompleksowego i bezpiecznego dla tej grupy wiekowej?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *